Ćwiczenie do obserwacji biopola (aury) – kontynuacja

Ucząc się obserwować aurę, wybierałem ciemne tło i w odległości 1 metra ustawiałem zapaloną świecę (rys, 12). Siadałem około 2 metrów od świecy tak, aby jej płomień był na wysokości moich oczu. Siedząc wygodnie, oddychałem spokojnie nosem, patrząc na płomień świecy. Po paru minutach bez wysiłku i napinania brwi spojrzałem lekko za płomień świecy. (Wzrok powinien ogniskować się około 20 cm za płomieniem i 20 cm nad płomieniem świecy). Po dłuższych ćwiczeniach nauczyłem się w ten sposób patrzeć bez większego wysiłku. Patrząc w ten sposób na płomień świecy, zaczynałem dostrzegać kolejne barwne kręgi odchodzące od płomienia. Jest to inny rodzaj aury niż u człowieka ale służy do łatwego wyrabiania tej zdolności. Ćwiczyłem to samo stojąc wieczorami na ulicy i patrząc na lampę uliczną i księżyc. Bardzo miłe jest uczucie towarzyszące pojawianiu się kolejnych barwnych kręgów. Przy takim obserwowaniu pojawia się dodatkowo uczucie spokoju wewnętrznego i zadowolenia.

Obserwacje tego typu prowadziłem również na znajomych osobach. Zauważyłem, że osoby te miały aury silniej lub słabiej promieniujące, różną grubość powłoki w różnych kolorach. Kolory te w większości przypadków odpowiadały tzw. kolorom radiestezyjnym. Później zauważyłem, że przedmioty też promieniują, zwłaszcza te, które dotykała osoba o silnej aurze. I tak np. wahadło trzymane przez jednego z kolegów bioenergoterapeutów promieniowało , jego kolorem”. Ciekawe spostrzeżenia uzyskuje się obserwując ostrze żyletek, zaostrzony ołówek i bieguny magnesu. Obraz aury wokół tych przedmiotów można zobaczyć na zdjęciach Kirliana. Są to zdjęcia przedmiotów lub ciał organicznych w polu wielkiej częstotliwości.

Najprzyjemniejsze i najciekawsze jest obserwowanie aury u człowieka. Promieniowanie rąk daje ciekawy barwny obraz energii człowieka. Uwidaczniają się tzw. silniejsze palce pod postacią gęściejszej otoczki. Między niektórymi palcami uwidacznia się delikatne połączenie. Natomiast z niektórych miejsc opuszka palca wychodzi gęściejsza mgiełka, przybierając wygląd delikatnej pary. Zauważyłem, że zbliżenie najsilniejszego palca do policzka osoby czującej odbierane jest przez nią jako swoiste kłucie i szczypanie. Efekt ten wzmacnia bioenergoterapeuta charakterystycznymi układami palców (rys. 13 i 14).

Leave a Reply