Hipnoterapia

Hipnoza do niedawna uważana za fikcję powoli staje się zjawiskiem jeszcze egzotycznym ale już w miarę poważnie traktowanym. Od czasów J. Braida (1795-1860), uważanego za ojca współczesnej hipnozy, dużo poczyniono badań i odkryć związanych ze zjawiskiem hipnozy. Hipnoza zawsze budziła zaciekawienie i strach. Lęk przed tym demonicznym działaniem znalazł odbicie w niektórych religiach (Świadkowie Jehowy). Postać hipnotyzera, którego wzrok miał czynić cuda, dziś jest jedną z wielu twarzy praktykujących psychoterapeutów.

Jak wspominają niektórzy autorzy prac poświęconych hipnozie, nawet dzieci potrafią niekiedy wprowadzić w sen hipnotyczny wybraną osobę. Dziś już wielu lekarzy próbuje swoich sił w tej współczesnej „magii”. Powstało Międzynarodowe Towarzystwo Hipnozy, które za cel stawia sobie badanie tego zjawiska. Wydaje się (na Zachodzie) wiele periodyków poświęconych hipnozie.

Moje zainteresowanie hipnozą zaowocowało, kiedy spotkałem się z praktycznym seansem hipnotycznym. Szereg moich doznań potwierdziła później studiowana literatura fachowa. Mogłem na sobie a później na innych doświadczać „mocy” hipnozy. Zauważyłem jak wielki wpływ na indukcję hipnotyczną ma nie tyle osoba hipnoterapeuty, ile cechy psychiczne pacjenta i miejsce seansu. Pacjent zazwyczaj podporządkowuje się terapeucie. Nie ma znaczenia to, iż nie wyraża wiary w skuteczność seansu. Pacjent może przejawiać własną inicjatywę, może działać, lecz zazwyczaj nie odczuwa takiej potrzeby. Zachowuje się biernie i reaguje na bodźce pochodzące z zewnątrz. Nasila się wybiórczość uwagi. Uwaga coraz bardziej koncentruje się na hipnotyzerze. Powstaje rodzaj więzi między pacjentem a hipnotyzerem. Kontakt pacjenta z otoczeniem staje się możliwy tylko dzięki terapeucie. Można powiedzieć, że w miarę rozwijania transu rzeczywistość ulega deformacji w kierunku sterowanym przez hipnotyzera. Pacjent bardzo chętnie przyjmuje narzuconą sobie rolę, o ile tylko nie godzi ona w uznawane przez niego normy moralne. Określony stan zahipnotyzowania uzyskuje hipnoterapeuta dzięki określonym cechom pacjenta, które również wyznaczają skalę podatności na indukcję hipnotyczną. Podatność jest różna i można powiedzieć, że około 80 do 90% ludzi jest ogólnie podatna na sugestię hipnotyczną. Na ogół nie są podatni ludzie o zaburzeniach psychicznych. Czyjeś wypowiedzi o nie wrażliwości na sugestie nie mają większego znaczenia w udanej terapii hipnotycznej. Sprawny hipnoterapeuta umie odwrócić pozorny opór pacjenta na wzmocnienie indukcji hipnotycznej. Najczęściej pacjent po wyjściu z transu hipnotycznego ma wrażenie stałego świadomego w nim uczestnictwa.

Leave a Reply