HIRAM JACKSON

J.P.F. Deleuze uważał, odmiennie niż J. Gratzinger, że „wypromie- niowanie fluidu magnetycznego” wyczerpuje magnetyzera. Twierdził również, że magnetyzm nie uzdrawia z tej czy innej choroby, lecz tylko leczy tę lub tamtą osobę, chorą na określoną chorobę, czyli choroba jest zindywidualizowana przez pacjenta.

Uzyskiwał znakomite rezultaty w uzdrawianiu. I tak np. w kilku minutach usuwał ból spowodowany żądłem osy, goił rany po skaleczeniach, zgnieceniach, uderzeniach, pozbywał chorego bólu zębów lub głowy, niedyspozycji żołądka, obstrukcji jelit, pomagał w przypadku przeziębienia i kataru. Stosował kąpiele w wodzie magnetyzowanej, owijanie w bieliznę magnetyzowaną i magnetyzowanie ziół, leków i napojów.

Następną ciekawą osobowością, interesującą się magnetyzowaniem, był Hiram Jackson. Magnetyzm i sposoby uzdrawiania uprawiane przez niego można by opisać mniej więcej następująco (22).

Proces życiowy jest sumą wzajemnego oddziaływania sił magne- tyczno-ełektrycznych. Człowiek może przekazywać drugiemu uzdrawiającą siłę. Przekazuje poprzez dotknięcie – nie jest to niczym innym jak leczeniem magnetyzmem. Tym sposobem leczyć można wiele zaburzeń nerwowych, pomijając oczywiście przypadki operacyjne.

Magnetyzowanie polega na tym, że magnetyzer udziela swej siły żywotnej osobie innej, przelewa swą siłę w jej ciało. Wpływy magnetyczne nie urzeczywistniają się przez przesyłanie myśli, napięcie uwagi lub hipnozę.

Leave a Reply