Jasnowidzenie, widzenie wyprzedzające i przepowiadanie

Zjawiska te nie łączą się bezpośrednio z uzdrawianiem czy bioenergoterapią, jednakże mają wiele wspólnego ze zdrowiem i życiem człowieka. Zdarza się nieraz wykonującym zabiegi bioenergoterapeutyczne, odczuwanie tego, co czeka pacjentów w przyszłości. Przed przekazaniem im tych widzeń powstrzymują bioenergoterapeutów względy humanitarne. Nie jest to przyjemne uczucie, gdy myśl jest natarczywa, a nie można się jej pozbyć. Podobne odczucia miałem, kiedy po transie hipnotycznym z mgr S. Abramowskim chciałem wstać z łóżka o własnych siłach. Nie mogłem tego uczynić i sam na coś bardzo czekałem. Właściwie nie wiedziałem na co, ale czułem, że jest to bardzo ważne. Siedziałem niespokojny, drżąc. Gdy kolega stuknął trzykrotnie w drzwi szafy, podniosłem się. Później okazało się, że zaprogramował on tak mój powrót do pełnej świadomości.

Przy widzeniach osoba działa jak wywoływacz. Widząc ją i rejestrując w swojej świadomości, widzi się i jakby wie coś więcej. Oczywiście, nie dzieje się to zawsze i w każdej chwili, czy też – jak niektórzy myślą – na zawołanie. Sądzę, że wiąże się to z ważnymi momentami życia i kontaktem z osobami, które jakby „ciągnęły ze sobą swój los”. Na tej samej zasadzie działa obserwacja i „widzenie jasno człowieka z fotografii”.

Pewnej nocy, obudziwszy się po śnie, w którym widziałem palącą się koronę drzewa, chodziłem niespokojnie po pokoju. Zasłoniłem okno, gdyż sądziłem, że mocny blask księżyca nie daje mi spać (godz. 2.40 rano). Ponownie zasnąłem, aby znowu obudzić się po chwili. Tak do godziny 5.00. Rano okazało się, że spłonęły dwa mieszkania na poddaszu i istniało zagrożenie dla życia mojej rodziny. Dwa tygodnie przed tym wypadkiem wielokrotnie ostrzegałem rodzinę o niebezpieczeństwie. Trudno jednak było mi powiedzieć, co to będzie. Czułem ogromny niepokój i potrzebę ostrzeżenia przed czymś, co niebezpiecznie się zbliża.

Odczuwanie tych stanów nie jest zawsze tak przyjemne, zwłaszcza gdy odczucia lub widzenia sprawdzają się. Wówczas każdy niepokój lub wyobrażenie jest odbierane jako znak. Można się tym zamęczyć. Zasadniczo więc moje całkowite czucie kieruję w kontakcie z pacjentem na oddziaływanie. Wielokrotnie te spostrzeżenia pomogły zwalczyć rozwijającą się chorobę.

Leave a Reply