MAGNETYZM PROMIENIUJE Z KAŻDEGO Z NAS

Każda zrównoważona osoba może magnetyzować. Magnetyzm promieniuje z każdego z nas – w większym lub mniejszym stopniu. Jedni odznaczają się potężnymi właściwościami emisyjnymi, inni średnimi, a jeszcze inni minimalnymi. Praktykowanie powiększa jednak stopniowo powstawanie „dynamizmu magnetycznego”. Eksterioryzacji (uzewnętrznieniu) magnetyzmu sprzyja także intencja, pragnienie i wola magnetyzera niesienia pomocy organizmowi znajdującemu się w stanie upadku fizjologicznego poprzez witalną transfuzję (od magnetyzera do chorego). Dla Jagota sprawą podstawowej wagi w leczeniu magnetyzmem jest posiadanie przez uzdrawiacza równowagi moralnej, intelektualnej i fizycznej, i to w dostatecznym stopniu. Jeżeli leczący bardzo współczuje choremu i jeżeli umysł leczącego jest jasny i wyćwiczony, a jego mechanizmy fizjologiczne są sprawne, wydajne i zdolne do wysokiej emisji promieniowania, to wówczas można uzyskać maksymalne rezultaty. Jagot uważa, że sama już obecność obdarzonego potężną żywotnością wystarcza na to, by znacząco wpłynąć na osoby chore czy osłabione. Ten wpływ jest tym większy, im osoby chore są bardziej senzytywne (wrażliwe), czy są po prostu „mediami”. Do miejsc aktywnych magnetycznie u człowieka Jagot zalicza końce palców i powierzchnie dłoni, nogi, podbrzusze, mózg i oczy.

Leave a Reply