MAGNETYZOWANIE

H. Jackson, a także i inni wymienieni tu uzdrawiacze głosili pogląd, że magnetyzer powinien przyjmować pacjenta z uśmiechem, być grzeczny i uprzejmy. Zachowanie magnetyzera powinno być nacechowane godnością i budzić zaufanie.

Badaniami zjawisk parapsychicznych zajmował się również Polak, Julian Ochorowicz (1850-1917). Przez propagowanie magnetyzmu jako metody uzdrawiania umocnił swoje czołowe miejsce wśród magnetyzerów w Polsce. J. Ochorowicz określał magnetyzm następująco (41: 55):

„- Magnetyzm żywotny (u Mesmera – magnetyzm zwierzęcy) jest działaniem indukcyjnym jednego organizmu na drugi, w którym główną rolę gra indywidualność działającego.

– Magnetyzować można każdego, ale magnetyzerem może być tylko człowiek zdrowy, silny i posiadający przyrodzone zdolności.

– Leczyć magnetyzmem, to znaczy działać ręką przez przykładanie lub tzw. pociągi (głaski, passy).

– Działaniu magnetyzmu może towarzyszyć sugestia.

– Magnetyczne pociągi (głaski) mogą wywołać sen magnetyczny, podobny do hipnozy.

– Magnetyzowanie może być szkodliwe dla magnetyzera. Natomiast dla pacjenta tylko o tyle, o ile magnetyzer bądź z natury, bądź wskutek choroby nie posiada zdolności uspokojenia nerwów. Magnetyzer, który sam nie ma równowagi nerwowej, może innych rozstroić.

– Magnetyzer może pomagać samemu sobie (przy miejscowych, organicznych zaburzeniach).

– Magnetyzmem mogą zajmować się z pożytkiem tylko ci, którzy mają przyrodzone zdolności… i dla tych w przyszłości muszą być wydane specjalne prawa, sprzyjające wyrobieniu się ukształtowanych magnetyzerów, którym lekarz mógłby powierzyć swoich pacjentów: nie wiem kiedy to będzie, ale będzie!!!…”

Leave a Reply