METODA LECZENIA PRZEZ MAGNETYZOWANIE

Lekarz medycyny Józef Gratzinger uważał, że leczący metodą przez magnetyzowanie powinni wykazywać się doskonałym zdrowiem fizycznym i wysokim poziomem moralnym. Był to, zdaniem Gratzingera, warunek niezbędny uzdrawiania przez magnetyzowanie. Tylko ten może owocnie uzdrawiać, kto posiadł doskonałą harmonię fizyczną i duchową. Magnetyzer musi odbyć gruntowne studia anatomiczne i fizjologiczne, by wreszcie pod kierunkiem wykwalifikowanego magne- tyzera uzyskać wprawę w magnetyzowaniu. Nie doktorat lub tytuł profesora, lecz powyższe uzdolnienia predystynują na magnetyzera.

J. Gratzinger odróżniał zabieg pozytywny i negatywny. Zabieg pozytywny działa podniecająco: stosuje się go przy skupieniu woli przez kładzenie palców, kciuka lub całej dłoni, albo głasków dotykających ciała. Taki zabieg działa korzystnie w przypadkach osłabienia, bezwładów kończyn i pobudza organizm do właściwego działania. Zabieg negatywny ma uspokajać i rozprowadzać energię. Polega on na trzymaniu dłoni lub grzbietu ręki nad chorym miejscem i na głaskach krótkich lub długich bez dotykania ciała. Wskazany jest przy podrażnieniach i do łagodzenia przesileń.

J. Gratzinger uleczał ludzi najczęściej z takich chorób, jak: migrena, reumatyzm, ischias, szara katarakta, katar żołądka, neuroza, kamienie żółciowe, obstrukcje, wzdęcia, egzemy, bezsenność, epilepsja, puchlina wodna, astma, hemoroidy, żylaki, bronchit, wole, koklusz itp. Zdarzało się nawet nieraz i tak, że osiągał pozytywny efekt w przypadku schorzeń przestarzałych, kiedy klasyczna medycyna „rozkładała ręce”. Był zdania, że zabiegi magnetyczne nie osłabiają i nie męczą magnetyzera. Może więc je wykonywać bez groźby utraty sił żywotnych.

J.P.F. Deleuze (1753 – 1835) już ponad wiek temu nakazywał konsultację lekarską w czasie stosowania kuracji magnetycznej. Za drugą ważną sprawę w stosowaniu magnetyzmu uważał harmonię pomiędzy magnetyzerem a pacjentem. Ale nie tylko harmonia fizyczna, lecz również duchowa była potrzebna do nawiązania „raportu”, czyli łączności między magnetyzerem a chorym. Zabiegi magnetyczne oddziaływały przede wszystkim w sposób fizjologiczny, lecz również można mówić o oddziaływaniu psychicznym. Magnetyzer, według Deleuze, powinien wystrzegać się utożsamiania znakomitej harmonii, jaka wytworzyła się w czasie zabiegu między nim a pacjentką, z sympatią, jaką czują do siebie osoby płci odmiennej. Dlatego też odradza magnetyzowanie kobiet przez mężczyzn obcych, spoza kręgu rodziny.

Leave a Reply