OCHOROWICZ I ZJAWISKA MAGNETYZOWANIA

Dla większości lekarzy magnetyzm i hipnotyzm są jednym i tym samym, a wszystkie zjawiska magnetyzmu przypisuje się hipnozie. Ochorowicz uważał, że popełnia się kardynalny błąd nie rozróżniając magnetyzmu i hipnozy.

Przykładowo, jeżeli kilkuminutowe magnetyzowanie wzmacnia, to dzieje się to tylko przez włókna nerwowe. Nie przelewa się z magnetyzmu (twierdzi Ochorowicz) na pacjenta jakiś fluid magnetyczny, lecz obudzony zostaje organizm do wytworzenia tej siły, którą on sam wytworzyć może.

W zabiegach magnetycznych Ochorowicz stosował tradycyjny zabieg magnetyzowania. Pociągi (głaski) wzdłuż ciała uspokajają i energetyzują organizm chorego, zaś pociągi poprzeczne rozbudzają i orzeźwiają. Te ostatnie mają zastosowanie przy omdleniach i zaburzeniach pracy serca.

O zjawiskach towarzyszących magnetyzowaniu Ochorowicz pisał. „Magnetyzowanie podnosi temperaturę chwilowo i tym leczy, osłabia, ażeby ostatecznie wzmocnić: albo zaostrza wydzieliny i tym chorobę kończy,.. Drgawki miejscowe zanim ustąpią, rozchodzą się na wszystkie mięśnie, od woli zależnie. Atak wywołany magnetyzowaniem zabezpiecza od ataków samoistnych itd. Gdzież jest tu sugestia? Tu jest tylko wzmocnienie leczniczej siły natury, a tym samym wzmocnienie wysiłków natury przeciw chorobie, to znaczy przeciw naruszeniu równowagi funkcji. W magnetyzmie czystym, bez sugestii i hipnozy, można nie być mędrszym od natury, a jednak jej pomóc. Jest to jedyny środek, który bowiem nie tylko, że zwraca się wyłącznie do żywotnej siły chorego, podobnie jak masaż, elektryczność, hidropatia, słońce, powietrze, ale ponadto zwraca się do niej z pomocą najbliższą i najodpowiedniejszą, bo z drugą siłą żywotną energiczniejszą i szczęśliwszą w walce…”

Leave a Reply