POSTĘPOWANIE W CZASIE ZABIEGU MAGNETYZOWANIA CZ. II

W czasie zabiegu odczuwa „coś” i magnetyzer. Te odczucia ujmuje Deleuze w cztery podstawowe wrażenia:

„I. Gdy prowadzisz z wolna ręce wzdłuż ciała chorego w odległości 7 do 10 cm i lekko palce zakrzywisz, poczujesz bądź to w końcach palców, bądź w dłoni pewne wrażenia, ilekroć dochodzisz do miejsca chorego. Jest to ciepło piekące albo zimno, albo ukłucia, albo cierpnięcie i wskazuje ci główrne siedlisko cierpienia.

II. Możesz odczuwać ból lub napięcie w tych narządach wewnątrz twego ciała, które odpowiadają miejscom chorym u cierpiącego. Gdy magnetyzujesz blisko, uczucie z lewej części ciała wskazuje, że u chorego siedlisko jest po prawej: gdy zaś się oddalisz na metr lub dalej, uczucie przeniesie się na tę samą stronę, co u chorego.

III. Zobaczysz coś w rodzaju pary, wypływającej z pewnych części ciała chorego i przybierającej określony kierunek. Para ta wywiera lekki nacisk, już to przyciągając, już to odpychając twą rękę. Para ta prowadzi ją z jednego miejsca w drugie, jeżeli tylko poddasz się jej zupełnie. Nazywa się to « pociągiem » (courans), a zdolność odczuwania go zdobywa się po czasie dłuższym lub krótszym. Poznawszy je, idzie się za tymi pociągami: magnetyzuje się jakby instynktownie. Tak samo odkrywasz nimi siedlisko choroby i zdołasz śledzić jej rozgałęzienia. Aby na te pociągi zwrócić uwagę, nie powinieneś być roztargniony: najlepiej zamknąć oczy i wczuwać się w to, jak strumień pary obejmuje rękę i prowadzi ją w odpowiednie miejsce aż do zatrzymania. (Ten rodzaj odczucia, według Deleuze, zaniedbali magnetyzerzy – dopeł. R.R.U.)

IV. Innym, nieraz dość wyraźnym wrażeniem jest takie, jakby do palców lub dłoni jakieś cieniutkie włoski czy też nitki pajęczyny szły do chorego organu”.

Leave a Reply