Ryszard Roman Uiman

Zainteresowania radiestezją doprowadziły mnie do spotkania z bioenergoterapią. Fascynacja radiestezją, wirującym wahadłem nad ciekiem wodnym i w końcu nad chorym miejscem zbliżała mnie ku „nowemu”. Wcześniejszy kontakt z niemożliwym pozwolił uwierzyć w rzeczy jeszcze bardziej niemożliwe — w wyczucie pola energetycznego człowieka bez dotykania go. Spotkanie w 1980 roku z mgr Stefanem Abramowskim, zajmującym się wówczas hipnozą, otworzyło przed nami możliwość innego widzenia człowieka. W czasie transu hipnotycznego, kiedy leżąc słuchałem poleceń hipnotyzera, odnajdywałem siebie w przeróżnych sytuacjach. Moje „ja” wędrowało przez znane i nieznane miejsca, W pewnym momencie w czasie wstępnej fazy transu, mając zamknięte oczy, odebrałem jakby przesuwanie się „czegoś wewnątrz ciała”. Każdy ruch rąk hipnotyzera wywoływał reakcję w moim ciele. Po transie wymieniając spostrzeżenia, doszliśmy do wniosku, że istnieje „coś”, co wywołuje te zjawiska i związane jest z ruchami rąk hipnotyzera. Postanowiłem sam na sobie sprawdzić nasze przypuszczenia. Prawą ręką w odpowiedni sposób wykonywałem ruchy sczesujące nad lewym ramieniem. Ramię wpierw drętwiało, aż po jakimś czasie całkowicie straciło czucie. Widząc, że ręka jest drętwa, sztywna i bez czucia bólu, przebiłem ją igłą. Było to bezbolesne, a po wyjęciu igły krew nie pojawiła się i ślad przebicia był nieznaczny. Było to dla mnie szokujące, by bez hipnozy osiągnąć taki efekt. Następnego dnia usiłowałem uczynić to samo z nogą żony. Noga pod wpływem ruchów rąk powoli drętwiała. W czasie tych czynności inna rzecz zwróciła moją uwagę. Przesuwając dłonie w pobliże kolan, odczuwałem coś zbliżonego do kłucia w opuszki palców. Zdziwiony, opowiedziałem o tym zjawisku żonie. Powiedziała mi o dawnych silnych dolegliwościach reumatycznych kolan. Szybko sprawdziłem inne chore miejsca wskazane przez żonę. Kłucie i mrowienie powtórzyło się. Już wiedziałem, co ono oznacza — wskazywało chore miejsce… Żona również w czasie tego „odczytywania ciała” odbierała mrowienie i jakby delikatny ucisk. Zauważyłem, że lewa ręka odbierała mocniej każde wrażenie. Żona prosiła, abym zobaczył jak promieniuje boląca głowa. W czasie zapoznawania się z tym promie- niowaniem, żona stwierdziła, że ból głowy przeszedł jej a głowa stała się dziwnie lekka. Skojarzyłem to z ruchami rąk. Była pierwszą osobą, którą po części świadomie wyleczyłem z bólu głowy. Później następowały dziesiątki prób i doświadczeń. Byłem coraz bliżej bioenergoterapii. Później rozpocząłem kurs różdżkarski, polarity i doskonalenia umysłu. W 1981 roku uczestniczyłem w I Sympozjum Bioenergoterapii i Radiestezyjnych Technik Diagnostycznych. Po Sympozjum rozpoczynamy, ja i mgr inż. Jerzy Lewandowski, pierwsze spotkania z chorymi na ul. Radomskiej 4, w piwnicy, gdzie przez jakiś czas mieściła się siedziba Stowarzyszenia Radiestetów. Wkrótce rozpoczęliśmy formowanie pierwszej Pracowni Bioenergoterapii. Później przyszli następni. Rozwijając techniki bioenergoterapeutyczne, dochodziłem do coraz nowszych spostrzeżeń. Nauczycieli nie mieliśmy, do wszystkiego dochodziliśmy sami. Między kolegami z Pracowni wymienialiśmy nasze spostrzeżenia. Wspominam ten okres bardzo ciepło. Kolejne kursy poszerzały moją wiedzę. Po pewnym czasie zacząłem dostrzegać w nich wiele wspólnego. Polarity, akupunktura, akupresura, masaż tybetański — dają wiedzę o tym, co jest w człowieku, o jego punktach energetycznych. My, bioenergoterapeuci te punkty czujemy i tym bardziej potwierdza to wiedzę o człowieku jako zjawisku energetycznym i znacznie subtelniejszych emanacjach. Po trzech latach prób, doświadczeń i udokumentowanych efektów zaczynam inaczej patrzeć na to, co Hindusi, Egipcjanie, szamani i czarownicy Zachodu i Wschodu twierdzili na temat tego, co jeszcze znajduje się w człowieku. Wszystko to nie jest tylko dla samej wiedzy, lecz służy coraz lepszemu rozumieniu człowieka i udzieleniu mu pomocy w przypadkach wydawałoby się, że już niemożliwych. Jest przecież w tym głęboki sens, a zrozumienie przez oficjalny świat medyczny i naukowy jeszcze nie tak bliskie…

Leave a Reply