Szybki wzrost zapotrzebowania na usługi medycyny pozainstytucjonalnej

Równocześnie u studentów wydziałów medycznych obserwujemy malejące zainteresowanie postawami prospołecznymi. Upowszechnia się orientacja na sukces indywidualny. Nie można też nie wspomnieć o niepokojących faktach coraz częstszego mierzenia zawodowego prestiżu wysokością gratyfikacji (nie tylko tych legalnych). Niestety, zdarza się, że dopiero na wyższych latach studiów dostrzega się osoby nie mające elementarnych cech, stanowiących konieczny warunek do wykonywania tej profesji. Tolerancja, jaką dość często w tej dziedzinie obserwujemy, jest nieuzasadniona i przynosi nie tylko niepowetowane szkody tej czy innej osobie, ale rzuca cień na reprezentantów całej grupy zawodowej. (…) Ponadto – jak zauważa M. Sokołowska – coraz większa liczba lekarzy wątpi w skuteczność uprawiania praktyki opartej na jednowymiarowej dominacji technicznej… Coraz częściej mówi się o skutkach ubocznych, przedawkowani ach i powikłaniach wynikłych ze stosowania antybiotyków (grupa tetracyklin, detreomecyn itp.). Wielu pacjentów zgłasza dokuczliwe dolegliwości o charakterze psychosomatycznym, nie wywołujące zmian organicznych, wobec których tradycyj- nie kształceni lekarze czują się często bezradni. Niejasna jest w dalszym ciągu etiologia nowotworów. (…)

Szybki wzrost zapotrzebowania na usługi medycyny pozainstytucjo- nalnej dowodzi, że w wielu krajach wysoko rozwiniętych zdolności adaptacyjne i funkcjonalność systemu medycznego po części zawodzą. Między oczekiwaniami pacjentów a możliwościami ich zaspokojenia pojawia się luka. Utrzymujące się niezaspokojenie pewnych potrzeb sprzyja uzdrowicielom podejmującym działania poza medycyną oficjalną”.

Leave a Reply