Termopunktura

Rzadziej stosowaną techniką terapii, bo mało znaną w Polsce, jest termopunktura zwana inaczej moxą, przypieczkami, przygrzewaniem. Chińczycy najprawdopodobniej jedni z pierwszych zastosowali ten rodzaj terapii. W Europie w dawnych wiekach metody te przybrały charakter tortur. Przypiekanie ran i owrzodzeń nie należało do przyjemnych. W terapii tej stosuje się rozżarzony węgielek lub rodzaj ziołowego cygara (np. arthemisium moxae). Zabieg może być wykonywany bezpośrednio lub pośrednio na określonych miejscach ciała. Miejsca te są znane z akupresury jako punkty aku. Przy pośredniej metodzie stosuje się podkładkę z jedno- lub dwumilimetrowego plasterka imbiru lub czosnku z wywierconymi małymi otworkami. Zabieg wykonuje się w krótkim czasie w bezpośredniej styczności aż do wystąpienia odczucia pieczenia. Palące się cygaro zbliża się i oddala w odległości około 10 mm do miejsc chorych.

Zabiegi moxy mają na celu zregenerować i przedłużyć życie pacjenta. Należy działać przez okres od 1 do 3 miesięcy, codziennie aktywizując energię życiową Qi poprzez pobudzanie przepływu siły życiowej. Znane są przypadki stosowania do moxy palącego się papierosa z pozytywnym skutkiem. Przeciwwskazaniem do tego rodzaju zabiegów są choroby psychiczne, nowotworowe (?) i wysoka gorączka. Zabiegów tego typu nie stosuje się na twarzy i częściach owłosionych ciała.

Leave a Reply